Jan Kochanowski - U Boga każdy błazen.
Jan Kochanowski - Pełno nas, a jakoby nikogo nie było:
Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło.
Jan Kochanowski - Kto siÄ™ w opieke poda Panu swemu
A całym prawie sercem ufa Jemu,
¦miele rzec może: "Mam obrońcę Boga,
Nie będzie u mnie straszna żadna trwoga.
Jan Kochanowski - Jaka to oszczędność czasu, zakochać się od pierwszego wejrzenia.
Jan Kochanowski - Gościu, siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie!
Jan Kochanowski - Czego chcesz od nas, Panie, za twe chojne dary!
Czego za dobrodziejstwa, w których nie masz miary!
Kościół Cię nie ogarnie, wszędy pełno Ciebie,
I w otchłaniach, i w morzu, na ziemi, na niebie.
Jan Kochanowski - Cnota skarb wieczny, cnota klejnot drogi.
Jan Kochanowski - Bo dobra na trzy części mądrzy rozpisują?
Jedne w umyśle, drugie w ciele ukazują,
Trzecie z strony przychodzą. co szczęściem zowiemy;
Wszystkich trzeba, jeśli żyć doskonale chcemy.
Jan Kochanowski - Biedna starości, wszyscy cię żądamy,
a gdy przyjdziesz, to narzekamy.
Jan Kochanowski - A na więcej tego strzeż, abyś na urzędy
£akomych ludzi nigdy nie sadzał, bo kędy
Sprawiedliwość przedajna, tam przeklęctwo wielkie,
A u Boga niewinnych ważne prośby wszelkie.
Jan Kochanowski - A kiedy cię pocałuję, trzy dni w gębie cukier czuję.
Jan Kochanowski - A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą ojczyźnie.